Kurczak w galarecie

Jako ze uwielbiam nozki w galarecie ale nie chce mi sie z nimi babrac postanowilam zrobic dzisiaj kurczaczka. Mniej roboty i zdrowiej bo miesko chudsze a tez pyszne.
No i moga je jesc osoby, ktore sa na diecie Dukana (proteinowej) tak bardzo teraz modnej.

Podstawowe skladniki:
4 udka z kurczaka
wloszczyzna
3-4 listki laurowe
pieprz
sol (sos sojowy)
czosnek
pietruszka

Dobre 10 minut zajelo mi wyczyszczenie udek z tluszczu i skory, wykrawam i odrywam co sie da!
Takie umyte miesko zalewam woda (tak zeby przykryc) i wstawiam na gaz! Jak sie obgotuje to sciagam szumowine i dodaje wloszczyzne ( kawalek marchewki, pietruchy i selera), czosnek (tak ze dwa cale zabki), liscie laurowe, sol, pieprz i sos sojowy. Przykrywam i na malym ogniu gotuje tak dlugo az mieso samo bedzie odchodzic od kosci. Mniej wiecej 2h.
Dzisiaj do wywaru dosypalam jeszcze slodkiej papryki w proszku i dodalam lyzke Sambali dzieki czemu galaretka bedzie pikantna.
Wywar trzeba przecedzic, miesko pokroic, ulozyc w miseczkach razem z marchewka.
Czasami dodaje zielonego groszku i listki pietruszki zeby wygladalo ladniej.
Do rosolu dodaje zelatyne wedlug przepisu na torebce, na oko ze dwie lyzki na pol litra.
Zalewam mieso w miskach, czekam az wystygnie i do lodowki!
Po stezeniu sciagam tluszcz i podaje z cytrynka!!!! Palce lizac!!

No comments:

Post a Comment